Blog > Komentarze do wpisu

prezenty kupione

Kupiłam prezenty Świąteczne. Takie drobne, symboliczne. Tak żeby i u nas w domu mikołaj był. U Mamy i Taty też. Mam nadzieję, że się spodobają. Ciężko było z Bąblem na rękach, a jak nie na rękach, to uciekającym gdzie popadnie, chowającym się między wieszakami z ubraniami i bijącym mamę z ogromną radością. Jak się nie dało uszczypnąć przez rękawiczki, to chociaż z główki. I na nic się zdało tłumaczenie, że mamę boli, że mama będzie płakać. Weź człowieku i wytłumacz półtorarocznemu Bąblowi, że nie można, jak się samej śmiać chce z jego psot. No ale się udało. Zapakowane, schowane, czekają na Wigilię i choinkę.

poniedziałek, 17 grudnia 2012, antoninar87

Polecane wpisy

  • i tak od nowa

    Dopadł mnie efekt jojo, niestety. W święta sobie pozwoliłam, później też jakoś tak sobie nie odmawiałam i mam. Cztery kilo było do tyłu, a teraz nów sześć do pr

  • ferie

    Mam ferie. Nareszcie. Już tak długo czekałam, aż wreszcie odpocznę troszkę dłużej, niż tylko przez weekend. Mam tyle planów na te dwa tygodnie, że chyba je wszy

  • dzień z polskiej podstawówki

    Nie jestem jakąś wypaloną zawodowo, zdesperowaną, znerwicowaną nauczycielką, ale osobą zaczynającą przygodę z nauczaniem, młodą, chętną do pracy, do motywowania