RSS
piątek, 25 października 2013

Nie jestem jakąś wypaloną zawodowo, zdesperowaną, znerwicowaną nauczycielką, ale osobą zaczynającą przygodę z nauczaniem, młodą, chętną do pracy, do motywowania i inspirowania uczniów, ale muszę stwierdzić, że jest nieciekawie. Nie piszę o wszystkich, ale większość dzieci jest po prostu źle wychowana i leniwa. Zero szacunku do drugiej osoby, już nie mówię o starszych, wulgaryzmy od przedszkola, zbytnia pewność siebie, nawet arogancja, głupie pyskowanie od małego, brak motywacji do jakiegokolwiek działania i przekonanie, że rodzice i tak nic mi nie powiedzą, bo mają wszystko gdzieś, lub jestem tak idealny, że ja mam zawsze rację. No normalnie szok. A ja naiwna myślałam, że takie rzeczy to tylko w gimnazjum. A tu nie. Podstawówka tak samo. Oczywiście w mniejszy stopniu, ale też... Wszechogarniające niechcemisię i mam wszystko tak głęboko, że już głębiej się nie da. Z tego co pamiętam z mojej podstawówki też idealnie nie było, ale przynajmniej coś się robiło i chciało się to coś robić. A nie żeby nic nie robić, możemy nawet w sufit popatrzeć, aby nic nie robić.

Muszę chyba znaleźć czas na poczytanie o motywacji dzieci do działania i do nauki, bo ciężko jest, aż się odechciewa. Ale się nie poddaję. Próbuję przynajmniej troszkę zarazić "moje" dzieci ciekawością i chęcią do nauki nauczanego przeze mnie przedmiotu. I obiecuję, że się tak łatwo nie poddam.

16:27, antoninar87
Link Dodaj komentarz »

Ja w życiu się nie spodziewałam, że aż tak bardzo będzie mi doskwierał brak czasu na dosłownie wszystko. Już siły opadają. A już jak nawet znajdę chwilkę wolną, to i tak zaraz sobie przypominam o mnóstwie niezrobionych rzeczy. O czasie dla siebie już nawet nie wspominam. Teraz mam minutkę(zrobiłam sobie minutkę dla siebie) bo Maluch śpi, ma późną drzemkę, a ja już nie daję rady robić niczego, chcę tylko posiedzieć chwilę spokojnie i trochę się wyżalić komputerowi. Dorosłe życie jest cudowne, ale też do d*** za razem. Może jak Mały podrośnie to będzie trochę lżej. Cały czas sobie to powtarzam. A jak na razie zdałam sobie sprawę, że do tej pory nie miałam czasu dla siebie, ale teraz jak jeszcze pracuję, to już całkiem masakra. Muszę jeszcze podkręcić swoją organizację czasu, żeby robić wszystko na bieżąco i nie zostawać z niczym w tyle, ale ciężko jest.

16:14, antoninar87
Link Dodaj komentarz »